Poznałem Monikę na tej stronie z seks kamerkami. Monika była (i nadal jest) słodką, zabawną, piękną i zmysłową Rubenitką o brązowych oczach i długich, gęstych brązowych włosach. Od samego początku mnie pociągała. A ona mnie. Niestety, mieszkała w innym stanie. Gdybyśmy mieszkali bliżej, nawiązałbym z nią przyjaźń w tradycyjnym sensie – spędzając razem czas, wychodząc, zostając w domu, robiąc coś razem i tak dalej.

Ale zamiast tego rozmawialiśmy i flirtowaliśmy online. Dużo. Więc poznaliśmy się lepiej. Im lepiej się poznawaliśmy i im bardziej odkrywaliśmy, że naprawdę się lubimy, tym bardziej Monika ufała mi i zwierzała mi się ze swoich uczuć. W końcu Monika zaufała mi na tyle, by dzielić się z nami wirtualną intymnością fizyczną.

Czym jest wirtualna intymność fizyczna, pytasz? To akt dzielenia się swoją intymną (czytaj: seksualną) stroną z inną osobą online. Innymi słowy, to seks online przez kamerkę internetową. Wyobraź sobie mężczyznę i kobietę – oboje nadzy – z kamerkami internetowymi, żeby się nawzajem zobaczyć. Wyobraź sobie, jak patrzą, jak się masturbują. To piękne.

Po kilku tygodniach czatowania online Monika wysłała mi wiadomość. „Jestem napalona” – napisała. O cholera! Serce mi podskoczyło, a biodra zaczęły się kołysać. Do tej pory widziałem piękną twarz Moniki tylko przez jej kamerkę internetową. Jej plan polegał na budowaniu napięcia seksualnego, nie pokazując na początku „dobrych rzeczy”, żebym bardziej jej pożądał, a seks był jeszcze bardziej intensywny, gdy ją zobaczyłem. To było jak rozkręcenie samochodu do 500 obrotów na minutę i puszczenie go jak rakieta.

Teraz miałem odkryć tajemnice, które Monika przede mną ukrywała. Jej plan zadziałał. Byłem niesamowicie podniecony. Szybko zdjąłem koszulkę i szorty.

Na ekranie monitora pojawiło się zaproszenie do obejrzenia jej niegrzecznej kamery internetowej. Kliknąłem „Tak” i otworzyło się okno jej seksownej kamery. Z tego, co widziałem, była topless. Było bardzo, bardzo ładne.

„Cześć, piękna” – napisałem w wiadomości.

Monika odpowiedziała z szerokim uśmiechem. Uwielbiam widzieć jej uśmiech. „Cześć, piękna” – odpowiedziała.

„Chcesz przełączyć się na głos?” – zapytałem, mając na myśli, że wolała mówić, a nie pisać.

„Jasne” – odpowiedziała Monika.

„Dobrze się czujesz, co?” – zapytałem, mówiąc do mikrofonu.

Monika zachichotała. „Moja cipka jest mokra”.

Właśnie te słowa chciałem usłyszeć. Między moimi nogami zaczęło rosnąć młode drzewko. „Bawisz się swoją cipką?”

„Tak. Bawisz się swoim penisem?”

„Tak. Chcesz zobaczyć?”

„Tak”.

Ustawiłem kamerę internetową tak, by była skierowana na mojego penisa. Powoli go głaskałem.

„Dobrze, Rod” – powiedziała Monika. A może miała na myśli „fajny Rod”. Nie wiem. W każdym razie Monika obniżyła kamerę, by pokazać pełnię swoich pięknych piersi, co zainspirowało wzrost mojego penisa. Kontynuowałem głaskanie, podczas gdy ona głaskała swoje piersi. Uniosła jedną, by polizać sutek. O Boże. Wkrótce miałem skamieniałe łono. Głaskałem je powoli i równomiernie.

Monika chciała pochwalić się swoją samogwałtownością, więc obniżyła kamerę jeszcze bardziej, odsłaniając świeżo ogoloną srom. Była różowa i piękna, niczym wnętrze muszli ostrygi. Jej łechtaczka wystawała spod kapturka. Patrzyłem oczarowany, jak się masturbuje. Z jej ust wydobywały się ciche jęki przyjemności, jeszcze bardziej mnie oczarowując.

Podczas gdy kontynuowałem głaskanie mojego penisa, Monika przeniosła się z fotela komputerowego na łóżko. Leżała na plecach z rozłożonymi nogami. Nadal bawiła się swoją cipką i jęczała, doprowadzając mnie do szaleństwa pożądania. Bardziej niż czegokolwiek pragnąłem przeczołgać się przez ekran komputera i naprawdę być z nią, kochać się z nią.

Czasami – tylko czasami – jeśli czegoś mocno pragniesz, to się zdarza. Tak było z moim pragnieniem kochania się z Moniką. Nagle wiedziałem, że mogę się przeczołgać i być z nią, i właśnie to zrobiłem. Przecisnąłem się przez ekran komputera – było ciasno – i wylądowałem na podłodze w pokoju Moniki. Spojrzałem w górę, żeby sprawdzić, czy jej nie przeszkodziłem, ale wydawała się pogrążona w swoim własnym świecie. Miała zamknięte oczy, a z rozchylonych ust wydobywały się ciche jęki, gdy jej dłonie pieściły jej ponętne piersi.

Cliquez sur la photo de la Seks kamera z dziwką pour discuter en privé !